Moje refleksje nad filmem
Blog > Komentarze do wpisu
Joanna

okladka DVD

Tytuł: Joanna
Reżyseria: Feliks Falk
Scenariusz: Feliks Falk
Obsada: Urszula Grabowska, Sara Knothe, Joachim Assbock
Gatunek: dramat
Produkcja: Polska 2010
Czas trwania: 105 min
Dystrybutor DVD: TiM Film Studio
Opis: II wojna światowa. Kraków. Młoda, żyjąca w oczekiwaniu na powrót męża z wojny Joanna znajduje w kościele ocaloną z łapanki siedmioletnią Różę. Postanawia zaopiekować się dziewczynką. Gest dobroci będzie miał dla niej dramatyczne konsekwencje. Jedni uznają ją za szaloną, inni za kolaborantkę a resztki poczucia bezpieczeństwa znikną na zawsze.

Na kilka dni przed galą rozdania Oscarów, gdy o statuetkę walczyć będzie "W ciemności" Agnieszki Holland, wspomnienie zeszłorocznego polskiego filmu o holocauście. Tylko czy "Joanna" jest o holokauście?

Jeśli tak traktować ten film, to trochę mam z nim problem. Jest niezwykle emocjonalny, ale nic dziwnego, skoro wykorzystuje motyw dziecka, wojny, osamotnionej (choć nie samotnej) kobiety. Joanna (Urszula Grabowska) przez przypadek poznaje małą Żydówkę Różę (Sara Knothe). Gdy okazuje się, że matkę dziewczynki zabrali Niemcy, kobieta decyduje się ją przygarnąć. Po raz kolejny więc w polskim kinie, oglądamy wycinek wielkiej historii w miniaturze, na przykładzie jednego, zwykłego człowieka. Domyślamy się jednak uniwersalizmu postaci i jej problemów. Takich jak ona było wielu. Wielu też było takich, którzy nie zrobili nic, tak jak ci, którzy Joannę otaczają.

W takim razie... w tym filmie nie ma nic nowego. Nic, czego już byśmy nie wiedzieli. Nawet postać Niemca nie jest oryginalna. Znacznie ciekawsze jest to, czego w filmie jest mniej. Jak Falk pokazuje polskie państwo podziemne. Polaków działających w, ich zdaniem, dobrej wierze tego państwa. Reakcje otoczenia na to, co przytrafia się Joannie. Poza Wajdą w "Kanale", który wskazuje na winę dowódców, nikt dotąd nie odważył się mówić o podziemiu nie tylko w superlatywach. Niezwykle to odważne i dające pole do dyskusji.

A jednak coś w tym filmie jest. To przepiękna historia Joanny i Róży. Kobiety i dziecka. Nie ważne czy Róża jest Żydówką czy też nie. Dzięki temu dochodzi do ich spotkania, ale nie ma aż takiego wpływu na to, co je połączy. Uczucia między postaciami, to dopiero uniwersalna historia. I tak myślę należy o tym filmie myśleć. Nie jako historii o holocauście, a cudzie odnalezienia drugiego człowieka w ciężkich czasach. To, że Joanna pomaga Róży jest oczywiste. Gdyby jej nie przygarnęła, mała pewnie by zginęła. Częściej jednak obserwujemy jak Róża pomaga Joannie. Jak wypełnia pustkę w jej domu i sercu po zaginięciu męża, braku dziecka, którego nie zdążyli mieć. Jak pociesza ją po kolejnych nieszczęściach, gdy innych, teoretycznie bliskich jej ludzi, zabrakło przy jej boku. Wzruszające, piękne, choć troszkę zepsute zakończeniem.

Za scenariusz Falk otrzymał Złotego Lwa na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Pisał go z myślą o Urszuli Grabowskiej. Aktorka za swoją rolę otrzymała Orła.

środa, 22 lutego 2012, lubkowa

Polecane wpisy