Moje refleksje nad filmem
Blog > Komentarze do wpisu
Lynch odsłona 3

3. "So Glad" - póki co mój ulubiony fragment. Klimatyczna muzyka plus cudowny głos Lyncha. A do tego niepokojący tekst kontrastujący z miłą dla ucha melodią. Zupełnie jak w "Blue Velvet" czy w "Miasteczku Twin Peaks", gdzie zło ukryte jest za białymi płotkami, zapakowane w piękne opakowanie. To częsty motyw jego filmów, którego źródła należy szukać w tym jak reżyser patrzy na świat. Sam tak o tym mówił: „Moje dzieciństwo to eleganckie domy, wyznaczone rzędami drzew ulice, mleczarz, budowanie fortyfikacji na podwórkach, pomrukujące samoloty, błękit nieba, płoty, zielona trawa, wiśniowe drzewa. Ale z wiśniowego drzewa wycieka żywica – czasem czarna, czasem żółta, a miliony czerwonych mrówek pełzają po całym pniu. Zauważyłem, że wystarczy przyjrzeć się z bliska temu pięknemu światu, aby odkryć, że gdzieś pod spodem zawsze pełzają czerwone mrówki.”1 Wygląda na to, że udało mu się przekazać to także w muzyce.

1Andrzej Zwaniecki, David Lynch. Odloty kontrolowane, „Machina”, styczeń 2000, nr 1, s. 49

środa, 26 października 2011, lubkowa

Polecane wpisy